WADOWICE V+ Inspirowane Arma 2 DayZ Mod
WADOWICE V+

Sezon 03

LORE

LORE

Ciąg dalszy nastąpi…

Wyłącznie fabuła Sezonu 03. Co wydarzyło się na Czernorusi - i dlaczego mapa wygląda tak, jak wygląda.

🇵🇱 LORE

Upadek Zielonej Góry

To było do przewidzenia - bandyci z okolicznych obozów w końcu zajęli się hubem kupców. Przejęli Zieloną Górę. Na szczęście nikomu nie zrobili krzywdy. W sumie to nie w ich stylu. No, może poza Peterem - dzięki jego zadaniom na wadowickiej Czernorusi panował spokój. To był dopiero prawdziwy Stalker: pogromca skażonych stref, znawca rzeczy. Związali go i upchnęli do Humvee'a. Zablokowali gaz AKM-em, wrzucili pozycję Drive. Rozbił się o słup przy wyjeździe z hubu - nie przeżył. Zbóje rozkradli wszystko, co się dało. Zrobili niezły rabun - wszystko poprzewracali, poprzestawiali, a kupców przegonili. Z bezpiecznej strefy zrobili sobie dosłownie rzeźnię. To już nie miejsce spotkań i spokoju. Wręcz przeciwnie.

Nowy hub w Klenie

Przegonieni kupcy musieli znaleźć nowe schronienie. Długo tułali się po Czernorusi. Dostawy zwykle trafiały z portu przy Berezinie albo z Elektrozawodska. Klen - na wzgórzu, z dala od niepotrzebnych problemów. W okolicach Zelenogorska wciąż grasują bandyci. Partyzanci rozebrali obóz przy Nowym Lugu i przenieśli się gdzieś na zachód. Rozbity konwój przy Polanie w końcu został odholowany. Brak zagrożeń w okolicy sprawił, że Klen wydawał się idealny na nową bezpieczną strefę. Po incydencie w Zielonej Górze dostęp do większości towaru został jednak ograniczony. Główny dostawca z Takistanu postawił jasne warunki - nie chce już ryzykować. U kupców znajdziesz teraz głównie podstawy. Jedzenie jest na wagę złota; tylko to skupują. Innych przedmiotów nie kupują - muszą odrobić straty. Są też nieufni: żeby z nimi handlować, trzeba zdobyć reputację i ich zaufanie.

Waldek i Lunatycy

Biznes Waldka szedł jak złoty - aż za dobrze. Nie spodziewał się, że zainteresują się nim osoby szeroko powiązane z tym rzemiosłem: Lunatycy. Głodni ludzkiego mięsa. Dosłownie. Bardzo niebezpieczne i nieprzewidywalne jednostki. Śmieją się cały czas - chyba chorują na coś. Waldek i Ewa nie żyją; jedyny, komu udało się uciec, to pomocnik ze skupu. Bardzo możliwe, że wpadli do Wilka - a tam już wiadomo, dokąd dalej. Na szczęście bez dodatku fosforanów i glutaminianu monosodowego. Lunatycy to bardzo zamożni wariaci. Przejęli wszystko po Waldku.

Orły i Czarny Rynek

Większość sprzętu po bandytach udało się odkupić od polskiej pomocy humanitarnej działającej pod pseudonimem Orły. Chodzą słuchy, że stworzyli Czarny Rynek. Niestety lokalizacja znana jest niewielu. Może ktoś w Klenie będzie wiedział - ale na taką informację trzeba sobie zapracować. To u nich teraz znajdziesz to, czego najbardziej byś potrzebował: lepszą amunicję, broń, kontrabandę, pojazdy, możliwość zarobku i nie tylko. Kupcy wciąż nie są zainteresowani skupem przedmiotów - poza wybranymi, konkretnymi.

Generał Strangers

Generał Strangers miewa się jak nigdy dotąd. Jego armia jest jeszcze silniejsza - jak nigdy. Legenda głosi, że Czernarus zarządza się właśnie ze Starego Yaru… Bardzo wpływowy człowiek. Ma pod sobą nie tylko bandytów i partyzantów, ale i inne jednostki specjalne. Strangers przejechał Czernarus wzdłuż i wszerz w poszukiwaniu pojazdów - zniszczył wszystkie, na jakie natrafił. Porwał kupców w Balocie i Svetloyarsku. Nasprowadził sporo sprzętu zza zachodniej granicy - oczywiście nielegalnie. Chce z tego zysku. Tylko zysk - nic nie skupuje. Teraz sprzedaje najlepsze fury i helikoptery na Czernorusi.

Jockenbauer i SOCE

Jockenbauer - żywa legenda, dowódca podkarpackiej jednostki Shadow of Chernarus. Po długiej tułaczce znalazł schronienie u generała Strangersa - za przysługę: uratował mu życie ponad dziesięć lat temu, gdy po Czernorusi wędrował oddział łowców głów i specjalny patrol helikopterowy. Na południe od Novego Soboru Strangers stanął w ogniu; na szczęście Jockenbauer zjawił się na czas w ciemnozielonym Land Roverze. Te oddziały wciąż wędrują, ale już nie są tak potężne i straszne jak dawniej. Jockenbauera zdradziła własna jednostka - komandosi opuścili go i rozproszyli się po Czernorusi. Do dziś noszą naszywki SOCE. Jockenbauer za wszelką cenę chce je z powrotem.

🇬🇧 LORE

The fall of Green Mountain

It was only a matter of time before the bandits from the nearby camps turned their attention to the trader's hub. They took Green Mountain. Fortunately, nobody got hurt - that isn't really their style. Well, except for Peter. Thanks to his work, peace had held across Wadowice's Chernarus. He was the real deal: a Stalker, scourge of contaminated zones, and he knew his trade. They tied him up, stuffed him into a Humvee, pinned the AKM's to gas pedal, and threw it in Drive. He hit a pole on the way out of the hub and didn't make it. The thugs stripped everything they could. It was a proper raid - overturned, rearranged, traders driven off. They turned a safe zone into a slaughterhouse. No more meetings. No more peace. Quite the opposite.

A new hub at Klen

The displaced traders had to find somewhere new. They wandered Chernarus for a long time. Supplies usually came in through the port at Berezino or from Elektrozavodsk. Klen - on a hill, far from trouble that wasn't worth having. Bandits still haunt the Zelenogorsk area. The partisans dismantled their camp near Novy Lug and moved west. The wrecked convoy at Polana was finally towed away. With nothing threatening the surroundings, Klen looked perfect for a new safe zone. After Green Mountain, though, most goods dried up. The main supplier from Takistan set clear terms: no more risk. At the traders you'll find basics only. Food is worth its weight in gold - that's all they'll buy. They won't touch other items; they're making up losses. They're wary too: you need reputation and their trust before they'll trade with you.

Waldek and the Lunatics

Waldek's business was going brilliantly - too brilliantly. He didn't expect interest from people deeply tied to that line of work: the Lunatics. Hungry for human flesh. Literally. Dangerous, unpredictable units. They laugh all the time - maybe they're sick in the head. Waldek and Ewa are gone; the only one who got out was a helper from the buyout post. They may well have been thrown into the "grinder" - and everyone knows where that leads. At least without the phosphate additives and msg. The Lunatics are wealthy madmen. They took everything Waldek had.

The Eagles and the Black Market

Most of the gear the bandits left behind was bought back by Polish humanitarian aid operating under the callsign Orły - the Eagles. Rumour has it they set up a Black Market. Few know where it is. Someone in Klen might - but that kind of intel has to be earned. That's where you'll find what you need most: better ammo, weapons, contraband, vehicles, ways to earn a living, and more. The traders still won't buy your stuff - except for a few specific items.

General Strangers

General Strangers has never had it better. His army is stronger than ever - legend says Chernarus is run from Stary Yar… A man of real influence. Bandits, partisans, and other special units answer to him. Strangers crossed Chernarus end to end hunting vehicles - destroyed every one he found. He grabbed traders in Balota and Svetloyarsk. Hauled in plenty of gear from beyond the western border, all of it illegal. He wants profit. Profit only - he buys nothing. Now he sells the best rides and helicopters on Chernarus.

Jockenbauer and SOCE

Jockenbauer - living legend, commander of the Subcarpathian unit Shadow of Chernarus. After a long exile he found shelter with General Strangers - a debt repaid: over ten years ago he saved Strangers' life when a head-hunter detachment and a helicopter patrol unit roamed the country. South of Novy Sobor, Strangers was pinned down; Jockenbauer showed up in time in a dark-green Land Rover. Those units still roam, but they're not the force they once were. Jockenbauer was betrayed by his own - the commandos left him and scattered across Chernarus. They still wear SOCE patches. Jockenbauer will pay any price to get them back.